Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta ze słonecznika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasta ze słonecznika. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 maja 2011

Pasta ze słonecznika w małej paszczy znika oraz ... Ela w pani olo Mei Tai - błoga chwilo trwaj

Powinniśmy chyba zacząć śpiewać peany na cześć Mei Tai pani olo, bo już nie raz, nie dwa, nosidło, które wyszło spod jej igły uratowało mamie i tacie Eli tyłek (czy plecy to się pewnie jeszcze kiedyś okaże ;)). Tyłki rodziców Elki oczywiście uratowane zostały w przenośni, bo generalnie nic tyłkom bezpośrednio nie zagrażało, tyłki nawet nie miały pojęcia, że ich właściciele są w opresji (zresztą one o niczym nie mają pojęcia i wszystko mają w ... wiadomo gdzie). Tak czy inaczej peany już dawno powinny być przeze nas w duecie lub solo wyśpiewane -  z racji tego, że Eluś, która, jeśli zasnąć nie może (a całą sobą chce, wyrażając to, w którymś momencie już lekuchno irytującym jękiem, kwękiem tudzież stękiem itp., itd.), zasypia w mgnieniu oka, z prędkością światła, z ponaddźwiękową prędkością (okej, okej trochę się rozpędziłam i przesadziłam będąc w pędzie ;)) właśnie w nosidle Mei Tai. Wypina się wtedy mała swoim małym, słodkim tyłeczkiem na cały świat (żeby nie napisać, że cały świat ma wtedy właśnie tam), chowa głowę między Mei Tai a rodzica, tuli się do niego i spokojnie zasypia.
A kiedy się już obudzi to co robi? Po jakimś czasie zajada coś pysznego - ostatnio hitem jest pasta ze słonecznika.



Pasta ze słonecznika
(U nas po 9 miesiącu)

1/2 szklanki ziaren słonecznika
2 i 1/2 łyżki oliwy z oliwek
kilka kropel sosu sojowego (opcjonalnie)

Przygotowanie

Ziarna słonecznika prażymy na patelni na lekko brązowy kolor.

Uprażony słonecznik mielimy na pył w młynku do kawy.

Uprażony i zmielony słonecznik mieszamy z oliwą i sosem sojowym do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Szalenie proste w swej prostocie i smaczne - na kanapkę malucha w sam raz:). Na kanapkę rodzica też - wiem, bo sprawdziłam:).