Tjaaa ... ledwo nam dziecko z tyłu prawie zarosło a od kilku dni, w sposób niepokojąco namiętny, zaczęło własnoręcznie pozbywać się świeżo wykiełkowanego nowalijkowego owłosienia. I tak oto, to, co dopiero z Elkowych cebulek wylazło i co się nie zdążyło w podłoże wytrzeć, dziecię postanowiło sobie wydrzeć. Pewnikiem już niektórzy z was zdążyli zwizualizować sobie małą Elkę z piąstkami pełnymi blond kudełków. Ja wyobraźni uruchamiać nie musiałam ... dostałam w realu przekaz live w 4D - mogłam sobie wyrwane owłosienie nawet z tych piąsteczek powyciągać - wątpliwa przyjemność. Co się Elkowi stało? Otóż postanowił mały dzieć dołączyć do grupy niemowlaków, która stosuje dość dziwną technikę relaksacyjną, jaką jest wyrywanie włosów z głowy tuż przed zaśnięciem. Pozostaje mi wiara w to, że instynkt samozachowawczy Elki nie śpi lub ... w porę się obudzi. To co - zjemy coś dobrego? Wasze zdrowie :)!
Farfalle z mozzarellą i pesto bazyliowym
500 g makaronu Farfalle
1 i 1/2 szklanki posiekanych świeżych liści bazylii
3 ząbi czosnku
1/2 szklanki pistacji
350 g pokrojonej w kostkę mozzarelli
100 ml oliwy z oliwek
pomidorki koktajlowe (ilość według uznania)
100 g wędliny z indyka lub kurczaka pokrojonej w paski
pieprz mielony
Przygotowanie
Bazylię, czosnek, pistacje miksujemy - w trakcie miksowania dodajemy 100 g mozzarelli, oliwę a na końcu pieprz do smaku.(Masa powinna być dość gęsta)
Farfalle gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie z łyżką oleju.
Ugotowany makaron odcedzamy i przekładamy z powrotem do garnka, wlewamy sos i dokładnie mieszamy.
Podajemy z mozzarellą, pomidorkami i wędliną.